WYWIAD ALEKSANDRY GOŁUBOWEJ, DYREKTORA FUNDACJI CENTRUM ROSYJSKO-POLSKIEGO DIALOGU I POROZUMIENIA, DLA TYGODNIKA ZIELONY SZTANDAR

20.06.2018 5839 : Michał Warych : TYGODNIK ZIELONY SZTANDAR, 24, 13-19.06.2018

Dzień dobry, Pani Dyrektor, serdecznie witamy w Warszawie. To oczywiście nie jest pierwsza Pani wizyta w stolicy Polski, ale pierwsza od chwili objęcia stanowiska Dyrektora Fundacji Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Proszę opowiedzieć naszym Czytelnikom, jakie są powody Pani przyjazdu?

Dzień dobry, Panie Michale. Bardzo dziękuję. Tak, ma Pan rację, to jest już moja piąta wizyta w Polsce, ale, co przyjemnie podkreślić, za każdym razem Polska odkrywa przede mną swoje nowe oblicze. Również w nowej roli nie jest to moja pierwsza wizyta. Specjalnie przyleciałam do Warszawy na jeden dzień, aby ogłosić wyniki konkursu wiedzy o Rosji i rosyjsko-polskich relacjach historyczno-kulturalnych pt. Do Rosji z piłką!. Zwycięzcy w nagrodę otrzymali bilety na mecze, które rozegra reprezentacja Polski podczas zbliżających się Mistrzostw Świata. Wszelkie koszty związane z transportem i zakwaterowaniem Fundacja wzięła także na siebie. Tym razem przyleciałam, aby osobiście poznać naszych licznych kolegów z partnerskich instytucji. W ramach Warszawskich Targów Książki zorganizowaliśmy także okrągły stół dotyczący polskich przekładów klasyki rosyjskiej.

Polskie i Rosyjskie Centra Dialogu i Porozumienia zostały założone w wyniku umowy podpisanej w 2011 roku przez ówczesnych ministrów kultury naszych krajów. Jakie są główne cele oraz założenia kierowanej przez Panią instytucji?

Pomysł utworzenia Centrów został zaproponowany przez Grupę ds. Trudnych, a także uzyskał on w 2010r. wsparcie Premierów Rosji i Polski Władimira Putina i Donalda Tuska. I jak dobrze Pan powiedział, w 2011 roku do życia powołane zostały Centra Dialogu i Porozumienia polsko-rosyjskie z siedzibą w Warszawie oraz rosyjsko-polskie z siedzibą w Moskwie.

Najważniejszym celem Fundacji jest zagwarantowanie możliwości szerokiego dialogu pomiędzy przedstawicielami m.in. organizacji naukowych, edukacyjnych i kulturalnych z Polski oraz Rosji. W tym celu Fundacja organizuje rosyjsko-polskie fora, konferencje, narady w różnych obszarach, organizuje ponadto liczne konkursy, a także wymiany naukowe i kulturalne, w szczególności młodzieżowe i studenckie. Poza tym finansujemy projekty naukowo-badawcze w zakresie historii i kultury naszych krajów. Dużą wagę przywiązujemy także do działalności wydawniczej.

Wiemy, że Fundacja razem z polskimi organizacjami społecznymi realizuje wspólne projekty kulturalno-naukowe. Możemy tutaj wymienić chociażby wyjazdy polskich studentów do Kraju Ałtajskiego. Z jakimi polskimi partnerami współpracujecie?

Tak, zgadza się. Staramy się utrzymywać ścisłą współpracę z polskimi kolegami. Nie będzie chyba przesadą, jeśli powiem, że naszymi najbliższymi przyjaciółmi są Stowarzyszenie Współpracy Polska-Wschód i Stowarzyszenie Współpracy Polska-Rosja. Jestem pewna, że przed nami jeszcze wiele wspólnych interesujących projektów. Już wiele lat współpracujemy z Fundacją Wspieram i sponsorujemy festiwal polskich filmów w Rosji oraz krajach WNP Wisła, a także festiwal rosyjskich filmów w Polsce Sputnik nad Polską. Oczywiście mam nadzieję, że także współpraca z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w najbliższym czasie nabierze rozmachu. Np. w maju wspólnie przeprowadziliśmy rosyjsko-polski turniej piłki nożnej dla dzieci i młodzieży w Malborku, drugi etap odbędzie się we wrześniu w Kaliningradzie. Do naszych nowych znajomych zaliczyć można także Fundację na rzecz Zbliżenia Kultur Open Art. Póki co nie udało się nam zorganizować wspólnych imprez, ale mam nadzieję, że odkrycia kulturalne są jeszcze przed nami.

A jakie ma Pani plany na najbliższą pięcioletnią kadencję? Na czym chciałaby się Pani skupić?

Przede wszystkim chciałabym zintensyfikować kontakty i wymianę pomiędzy młodzieżą z Polski i Rosji. Szczególnie ważne jest, aby nie zatracić tych więzi kulturalnych, które między nami bez cienia wątpliwości istnieją. Rozpatrujemy możliwość regularnej organizacji rosyjsko-polskiego forum młodzieżowego.

Drugi ważny kierunek pracy, to działalność wydawnicza. Fundacja ma zamiar zająć się tłumaczeniem setek znaczących dzieł rosyjskiej literatury na język polski. Niektóre dzieła zostaną przełożone na nowo, a niektóre po raz pierwszy ukażą się w polskiej wersji językowej. Stworzona zostanie taka pełnowartościowa Biblioteka Rosyjska dla polskich czytelników.

Oczywiście w dalszym ciągu wspierać będziemy projekty edukacyjne i naukowe, wyjazdy twórców oraz wspólne imprezy sportowe.

Między polskimi i rosyjskimi samorządami zawarto wiele porozumień dwustronnych w zakresie współpracy. Przykładem może być porozumienie pomiędzy samorządami województwa mazowieckiego i obwodu moskiewskiego podpisane w 2004 roku. Dotyczy ono m.in. realizacji wspólnych projektów w dziedzinie kultury i nauki. Czy kierowana przez Panią Fundacja ma zamiar w jakimś stopniu wspierać realizację tych porozumień?

Oczywiście. Fundacja jest otwarta na różne propozycje ukierunkowane na rozwój rosyjsko-polskiej współpracy. Szczególnie przyjemnym jest, kiedy dialog odbywa się nie tylko pomiędzy przedstawicielami Moskwy i Warszawy, lecz także pomiędzy przedstawicielami centrów regionalnych. Niestety w chwili obecnej sytuacja polityczna jest dosyć napięta i możliwości przeprowadzenia projektów na szeroką skalę nie ma tak dużo, dlatego też najmniejsze formy współpracy są tym bardziej cenne. Małymi krokami, ale wspólnie ku wielkiemu celowi!

14 czerwca w Rosji rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Media informują, że jesteście już praktycznie w 100% gotowi do przyjęcia fali turystów z całego świata. Wiadomo, że dookoła stadionów, na których rozgrywane będą mecze, zorganizowane zostaną strefy kibica. Chcielibyśmy się jednak dowiedzieć, czy planowane jest otwarcie podobnych stref poza Rosją.

Oczywiście. Pod koniec kwietnia w Rosyjskim Ośrodku Nauki i Kultury w Warszawie został otwarty Dom Kibica. Nie uczestniczyliśmy bezpośrednio w pracach nad uruchomieniem Domu Kibica, ale w ramach jego inauguracji nagrodziliśmy zwycięzców wspomnianego wcześniej konkursu Do Rosji z piłką. Podczas oficjalnej ceremonii wręczyliśmy laureatom nie tylko certyfikaty, lecz również firmowe piłki z logo FIFA. W sumie doszło do trochę humorystycznej sytuacji, gdyż wręczając nagrody, mówiłam: Oto Pani/Pana bilet do Rosji na mecze, a oto piłka, czyli do Rosji z piłką!

Ponieważ nie jest to Pani pierwsza wizyta w Polsce, to z pewnością może Pani opowiedzieć o swoich wrażeniach dotyczących Polski i Polaków. Co najbardziej spodobało się Pani w naszym kraju?

Czuję się w Polsce jak w domu. Jest taka dosyć znana piosenka kanadyjskiej wokalistki Chantal Kreviazuk pt. It feels like home to me. Mowa w niej oczywiście nie o mieście czy kraju, ale dla mnie ta piosenka kojarzy się właśnie z Polską. I to nawet niezależnie od tego, że o ile mi wiadomo, nie mam polskich korzeni.

Na koniec naszej rozmowy pytanie, które często Polacy zadają osobom rozpoczynającym naukę naszego języka. Jak radzi sobie Pani z nauką polskiego? Wiadomo, że polski i rosyjski należą do jednej rodziny języków słowiańskich, ale często pojawiają się słowa, które po polsku i rosyjsku brzmią niemal identycznie, a oznaczają zupełnie coś innego. Czy spotkała się już Pani z takimi leksykalnymi pułapkami?

Miałam nadzieję, że sekretem pozostanie fakt, iż szlifuję mój polski (śmiech). Nasze języki rzeczywiście są bardzo podobne, wiele można zrozumieć po prostu intuicyjnie. Chociaż zdarzają się naturalnie także zmyłki. Wielu słyszało np., że magazin po polsku oznacza sklep, a salon krasoty to salon urody. Wśród osób rosyjskojęzycznych wywołuje to zazwyczaj śmiech. Z pewnością także Polacy, usłyszawszy niektóre rosyjskie słowa, mogą się uśmiechnąć.

Bardzo dziękujemy za poświecenie czasu redakcji Zielonego Sztandaru. Życzymy sukcesów w pracy na rzecz wzmacniania polsko-rosyjskich relacji w zakresie kultury i nauki.

Dziękuję!

Rozmowę przeprowadził Michał Warych

Źródło 1 i 2