LEKCJA GROZNEGO

07.09.2016 9292 : Wojciech Grzymala : Marucha.wordpress.com

W przeszłości na temat Czeczeni, gdy była ona w konflikcie wojskowym z Rosją, w Polsce podawano wiele informacji oraz były one pozytywne i sympatyzujące z Czeczenami. Znane są nazwiska Szamil Basajew, Asłan Maschadow, Dżochar Dudajew, wiele mówiło się o konieczności pomocy czeczeńcom jako narodowi ciemiężonemu przez Rosję.

Kilka tysięcy czeczeńców zostało też przyjętych w Polsce jako uchodźcy, z których znaczna większość przedostała się potem do Niemiec.

Wojna w Czeczeni odbyła się w dwóch odsłonach, w 1994-1996 oraz 1999-2002 r. Do dnia dzisiejszego w Warszawie jest rondo im. Dżochara Dudajewa. Nazwa ronda została przeforsowana w Radzie Warszawy w 2005 roku przez klub PiS. SLD chciał nadać rondu nazwę Dzieci Biesłanu, z kolei Stowarzyszenia mieszkańców optowały, wzorem ulicy Chrościckiego, za nazwaniem ronda imieniem któregoś z mieszkańców dzielnicy prowadzących działalność konspiracyjną w okresie okupacji inicjatywy w wyniku determinacji PiS przepadały w głosowaniu.

W okresie 2002 2005 Prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński, 2005 2010 pełnił on funkcję Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Czeczenia, w której istniała granica między polityką a religią, zaczęła ulegać wpływom islamistów, którzy chcieli zaszczepić w niej obcy jej kulturowo wahhabizm. Zwolennikami implementacji wahhabizmu w Czeczenii stali się Szamil Basajew, Salman Radujew, Zelimchan Jandarbijew, Arbi Barajew i bracia Achmadowowie najbardziej znani dowódcy polowi, a później wahhabici w Czeczenii. Stworzyli oni drobne partie które utworzyły Kongres Narodów Iczkerii i Dagestanu, domagający się wprowadzenia szaria (prawa szariatu).

Federacja Rosyjska uzasadniała podjęcie działań wojskowych koniecznością obrony integralności terytorialnej Rosji i walki z separatystycznymi, fundamentalistycznymi grupami muzułmańskimi. W Polsce znani są też Ramzan Kadyrow i w mniejszym stopniu zamordowany 9 maja 2004 jego ojciec Achmat Kadyrow. Do zamachu przyznał się Szamil Basajew, który tłumaczył zamach świętym prawem islamskim a celem ataku byli zdrajcy narodu czeczeńskiego. Od czasu przejęcia władzy przez Achmata Kadyrowa, aż po dzień dzisiejszy, gdy prezydentem jest Ramzan Kadyrow, Czeczenia i jej władze nie są już pozytywnie ukazywane w środkach masowego przekazu. W zasadzie o Czeczenii mówi się niewiele, a jeśli już, to ukazywana jest negatywnie jako region reżimu i represji.

To co wyróżnia Achmata i Ramzana Kadyrowa od wcześniejszych czeczeńskich przywódców to fakt zmiany polityki Czeczeni. Z opcji akcji wojskowych wymierzonych w Rosję i walki z Rosją, nastąpiła zmiana na współpracę i pokojową koegzystencję.

2 kwietnia 2003 Czeczenia stała częścią Federacji Rosyjskiej jako autonomiczna republika. Achmat Kadyrow, poprzednio Wielki Mufti Czeczenii i jeden z dowódców polowych, 5 października 2003 w wyniku wyborów prezydenckich został pierwszym prezydentem Republiki Czeczeni. Wcześniej, 23 marca 2003 w Czeczeni przeprowadzono referendum konstytucyjne. Jednym z najważniejszych postanowień nowej konstytucji republiki było pozostanie w Federacji Rosyjskiej. W referendum udział wzięło niemal 90% uprawnionych do głosowania i prawie 96% opowiedziało się za zaproponowaną przez władze rosyjskie konstytucją.

Od 2007 r. formalnie na czele Republiki Czeczeńskiej stoi Ramzan Kadyrow jako jej prezydent. Zniszczone miasto Grozny jest symbolem i wynikiem polityki tych czeczeńskich przywódców, którzy postanowili pominąć wszelkie uwarunkowania i realizm okoliczności, a w zamian za cel postawili konfrontację i wojnę z Rosją z późniejszą perspektywą utworzenia kalifatu. Skutki tego były opłakane zniszczenia, śmierć, bombardowania, ucieczka tysięcy mieszkańców, zanik życia narodowego, degradacja i wszelkie konsekwencje wojny.

Achmat i Ramzan Kadyrow przyjęli zupełnie odmienny kierunek. Nawiązali dobre relacje z Rosją i Prezydentem Putinem i ta sama Rosja, która wcześniej walczyła i bombardowała Czeczenię, w dużej mierze potem ją odbudowała i zabezpiecza bezpieczeństwo i narodowy byt. Najnowszą historią Czeczeni powinni zainteresować się wszyscy ci (nie tylko w Polsce, ale całej Europie), którzy optują za wrogimi relacjami, bądź wahają się, jaki wariant przyjąć za słuszny konfrontacji, w tym wojskowej z Rosją, czy pokojowej współpracy i dobrosąsiedzkich stosunków.

Czeczenię zamieszkuje obecnie ok. 1.2 mln osób, a jej powierzchnia to ok. 16 000 km2. Dla porównania, województwo świętokrzyskie to 11 700 km2 z 1,28 mln mieszkańców, przy 312 000 km2 powierzchni całej Polski. W samym Groznym mieszka ok. 300 tys. osób.

To co jest najbardziej widoczne po przybyciu do Czeczenii to fakt, że w Czeczeni i samym Groznym nie ma już żadnych znaków niedawnej wojny. W krótkim czasie z pomocą Rosji nastąpiła szybka odbudowa ze zgliszcz i powrót do normalnego, codziennego funkcjonowania Groznego i całej Czeczeni. Szczególnym i wyjątkowym zjawiskiem jest widok na ulicach Groznego wielu bardzo ładnych, młodych kobiet. Są one szczupłe, wysokie, zadbane, chodzą w długich do stóp lekkich sukniach, najczęściej mają chusty na głowach, są też skromne, skryte, bardzo kobiece, bez arogancji i feministycznej brzydoty i buntu. Ich sposób ubierania się jest niejako mieszanką stylu cygańskiego, muzułmańskiego i słowiańskiego.

Te liczne, młode i piękne kobiety są wyjątkowym wydarzeniem i byłoby dobrze, aby polskie i europejskie kobiety powróciły, a raczej odkryły na nowo, na czym polega kobiece piękno i styl, które bez wątpienia posiadają kobiety Czeczeni. Po wizycie w Grożnym szczególnie drastycznie razi u polskich młodych kobiet styl ubierania się w przysłowiowe poprzecierane spodnie i byle jakie t-shirty.

Na ulicach Groznego spotkać można też wielu zdrowych, wysportowanych, młodych mężczyzn, którzy są pewni podstaw swego materialnego i duchowego istnienia. Naród czeczeński odzyskuje bardzo mocne podstawy swego rozwoju, co byłoby uniemożliwione w przypadku kontynuowania linii konfrontacyjnej i wojennej. Czeczenia jest to region muzułmański, jednak jest on odmienny od typowego muzułmanizmu. Nie występuje w nim traktowanie kobiet jak zwierząt lub jako osób drugiej kategorii (zwierzęta również trzeba dobrze traktować), kobiety są szanowane przez mężczyzn, mogą chodzić po ulicach swobodnie.

Obowiązuje zakaz dotykania kobiet, dotkniecie kobiety zamężnej lub niezamężnej, jest bardzo źle widziane i nie jest tolerowane. Dotyczy to wszystkich miejscowych i przyjezdnych, starych i młodych. Kontakt cielesny jest dopuszczalny tylko w małżeństwie lub gdy jest krótkotrwały i przypadkowy. Czeczeni posługują się językiem czeczeńskim i rosyjskim, nie znają arabskiego i przyjęli zasady życia czeczeńskie i muzułmańskie.

Szczególną cechą muzułmanizmu czeczeńskiego jest to, że gdy następuje kolizja między zasadą czeczeńską i muzułmańską, czeczeni wybierają i żyją według reguły czeczeńskiej, a odrzucają muzułmańską. Ponadto czeczeni mają świadomość, że Rosja sprzeciwia się kontaktom ze wszelkimi ruchami ekstremistycznymi i narzucaniem szaria oraz radykalizmowi muzułmańskiemu i od tego stronią. Czeczeni modlą się tylko w meczetach, a nie na ulicach, jak ma to już miejsce w wielu europejskich miastach.

W wyniku takiego podejścia Rosji i Czeczeni, w Groznym stoją obok siebie Meczet i prawosławna Cerkiew i żadnemu z przeciętnych muzułmańskich czeczenów nie przychodzi do głowy, że chrześcijański Krzyż może być obrazą, który należy zniszczyć lub usunąć z przestrzeni publicznej, a kult chrześcijański jest niedopuszczalny i musi być zakazany. Do Cerkwi uczęszczają w zasadzie tylko rosjanie mieszkający w Czeczenii.

Oczywiście pozostaje otwarte pytanie, czy nie nastąpi w przyszłości radykalizacja i dominacja muzułmańska, to jednak zależy od jakości polityki wewnętrznej, która jak dotąd, podobnie jak na Krymie, wypełnia postawione zamierzenia. Obecna Czeczenia jest regionem spokojnym, normalnie funkcjonującym na wzór europejskich miast z perspektywą dalszego rozwoju, a społeczeństwo wydaje się być zadowolone ze swej sytuacji.

W Europie coraz wyraźniejsze są głosy, zarówno z kręgów politycznych, gospodarczych jak i wojskowych, zmierzających w kierunku normalizacji stosunków z Rosją. Jeśli Europa z jakiś powodów nie ulegnie zagładzie, to zapewne kwestią czasu pozostaje, kiedy taka normalizacja nastąpi. Natomiast w Polsce za wszelką cenę forsowana jest koncepcja przeciwna, czyli konfrontacji z Rosją, bez oglądania się na przyszłość i negatywne skutki, nawet pomimo tego, że jak przytacza
Deutsche Welle, Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w wykładzie na Uniwersytecie Warszawskim opowiedział się za lepszymi relacjami z Rosją i szerszą współpracą: Nie chcemy nowej zimnej wojny. Nie chcemy nowego wyścigu zbrojeń.

A największy i najbardziej wpływowy niemiecki tygodnik opinii o nakładzie ok. 1 miliona egzemplarzy, Der Spiegel informuje W Kwaterze Głównej NATO rośnie obawa, że manewry Anakonda 2016 utrudnią reanimację dialogu z Rosją. Dlatego Sojusz naciskał na Polskę, by powstrzymała antyrosyjską retorykę.

Budzi to obawę, że korzyści odniosą takie kraje europejskie jak Niemcy, Francja, GB, Włochy, Belgia, Austria, a Polska obciążona różnymi naciskami, zamiast korzyści otrzyma ponownie straty i ciosy. Achmat i Ramzan Kadyrow poszli drogą przeciwną, odrzucili wahhabickie aspiracje na rzecz dobrych relacji z Rosją, czym przysporzyli Czeczeni i swojemu narodowi wielu korzyści, także w perspektywie przyszłości.

W dniach 17 23 sierpnia 2016 r. Czeczenię odwiedziła kilkuosobowa grupa Polaków na czele której nieformalnie stał europoseł Janusz Korwin Mikke, w tej grupie byli też dwaj Niemcy i Włoch. Wizyta zakończyła się konferencją w Agecji Tass:


W kwietniu i styczniu 2016 r. w Rosji gościł również obecnie przetrzymywany w areszcie Mateusz Piskorski, którego powody zatrzymania pozostają niejasne i w zasadzie są ukrywane przed społeczeństwem, a sama sprawa tkwi w martwym punkcie bez nadania należnego jej toku.

Do błędów polityki zagranicznej danego kraju należy niszczenie wzajemnych relacji i kontaktów, tam gdzie te relacje mogą być dobre i korzystne.

Pomimo różnego rodzaju aktów destrukcyjnych dla wzajemnych relacji i postawy nieprzychylnej Rosji ze strony tzw. klasy politycznej w Polsce, Rosja głosem swego ambasadora w Polsce pozostawia otwarte drzwi dla Polski i oczekuje na nadejście czasów przynajmniej nacechowanych rozsądkiem i pragmatyzmem w relacjach między narodami i państwami Rosji i Polski, i ten głos powinniśmy usłyszeć oraz wziąć go poważnie pod uwagę.

Wywiad ambasadora Rosji Sergieja Andrejewa udzielony 18 sierpnia 2016 r. dla telewizji Polsat, istotny fragment od min. 22.30-23.40.

Jeśli my polacy, zaniechamy aktywności i pragmatyzmu, to ponownie dostaniemy lekcję ale już nie w przenośni tego co rzeczywiście jest groźne.

Wojciech Grzymała
Nad. Listwa
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Link